czwartek, 28 lutego 2013

Suprise .

No kochani to informuje Was, że "Bana" zaprosił mnie na swoja osiemnastkę . I idę na nią z Sebastianem ;) I mam zamiar się dobrze bawić . I pokazać mu co stracił . Mam nadzieję, że Marta się przynajmniej jakoś zachowa w stosunku do mnie bo przecież ja jej nic nie zrobiłam. A znając jej fochy i te spojrzenia , którymi mnie obczają to różnie może z nią być. Jutro z Sebkiem idziemy po prezent. Prawdopodobnie perfumy jakieś pinknie i taką dużą kartkę z jakimś fajnym opisem . :) A dziś w szkole zleciało. Coraz częściej spotykam się w szkole na lekcjach z nim wzrokiem... Dziś razem wykradliśmy odpowiedzi na kartkówkę, które nie były tymi , które będziemy pisać. Ha, ha. Ale praca zespołowa była. Coraz częściej gadamy... Po prostu jakoś lubię z nim gadać, śmiać się, patrzeć na niego , kiedy on patrzy na mnie. Przeszkadza mi tylko jeden fakt... ciągle nie dopuszczam do siebie myśli , że mogę mu się podobać. Ta niska samoocena zawsze mi towarzyszyła i w klasie mamy wiele innych ładnych dziewczyn, więc na pewno mną się nie zainteresował . Jest coś dziwnego w nim, co mnie cholernie kręci... Przede wszystkim jego dołeczki ! No są po prostu świetne. Poza tym chyba kręci mnie myśl , że nie mogę go mieć . Ale i tak będę na niego czasem patrzyła i na jego cudowne dołeczki.

Obiecane dzieciaczki . Dobranoc ;* 











środa, 27 lutego 2013

Mniam, mniam .

Witam wszystkich po dwudniowej przerwie . Wczoraj miałam przepycha kolacje ♥

BANAN + WINOGRON ♥

Dziś rano pomknęłam do szkoły. Na przywitanko kartkówka z angielskiego .No i dostała 3+ . Nie jestem zadowolona , ale co zrobić. Trudno. Trafiłam na słówka , których nie umiałam, ale pocieszam się faktem , że w grupie nie było żadnych piątek. Potem fizyka i nasza kochana fizyczka oddał nam kartkówki . Wpadła piąteczka , z której jestem dumna. Potem EDB, polski, biologia i przedsiębiorczość. Dziś jest ten dzień , w którym przychodzą do mnie Wiola z Martą. ;) Dziś wszamałyśmy frytki ♥ ich ulubione danie. Pogadałyśmy , pojadłyśmy, popiłyśmy i była już 15:15 , więc dziewczyny się zebrały. Potem siedziałam i uczyłam się, robiłam zadania, referaty . Eh. Dużo roboty, a jutro jeszcze więcej będzie. :/ Wczoraj nie pisałam do Was bo wypożyczyłam  w moim małym raju (bibliotece) książkę i przez cały dzień ją czytałam ♥
TYTUŁ : "Perfekcjonistka "
AUTOR : Iwona Sobolewska
OKŁADKA : 

Prześwietna książka. POLECAM wszystkim ♥ Dodam , że pisana przez absolwentkę Liceum, także naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem. Właśnie po rozpoczęciu tej książki  wiedziałam, że to jej recenzję napisze na konkurs wojewódzki , w którym będę brała udział, jak w tamtym roku. Boje się trochę , bo w tamtym roku postawiłam sobie wysoko poprzeczkę... Zajęłam pierwsze miejsce w tym konkursie wojewódzkim . Także stresik jest i dążenie do perfekcji. Poprawianie co chwilę każdego zdania, upiększanie języka, sprawdzanie błędów. Po prostu obłęd. Chyba muszę wyluzować. Ha, ha. 

Dodam , że ostatnio jakoś zdarza mi się za często myśleć o jednej osobie... Nie wiem czy mój mózg po prostu analizuje słowa dziewczyn , że on ciągle się we mnie wpatruje... Choć jak dla mnie to ja w to nie wierzę... Bo kto patrzy na kogoś takiego jak ja ? 

Na dobranoc ;* 














 A już jutro sesje dzieci ;) 




niedziela, 24 lutego 2013

Satysfakcja.

Dziś kochani mam dziką satysfakcję. ;) Otóż Sebastian był dziś z "Bananem" . Jeździli samochodem Sebastiana i chyba coś o mnie gadali , bo niedawno "Banan" napisał do mnie "Nie wyrywaj mi kuzyna :P " Tssy. A co go to teraz obchodzi ? Miło ,że tak o tym myśli .  Bardzo mi miło , że jest aż tak ciekawy czy kręcę z jego kuzynem . 

Rano pobudka o 10:30 około. Potem mama robiła pierogi i ,aż Wam zrobiłam zdjęcia jak się tworzyły moje kochane pierożki ♥ 


Potem zjadłam i poszłam na sesję do wujka Sary. Robił jej sesję .( jej rodzina ma studio fotograficzne) Pomagałam ogarniać Sarę, zmieniać ciuchy , spinać włosy, robić zdjęcia z backstage'u. Fajnie było , a na koniec jej wujek kazał mi też siadać i też zrobił mi kilka zdjęć ! Czekam właśnie na maila z nimi , ale nie wiem czy będę na tyle odważna , by wstawić je tutaj. Poza tym potem nudziłam się w domu , jak zawsze w niedziele. Teraz leżę w pokoju rodziców. Oni oglądają jakiś film, a ja popijając wodę piszę dla Was i zgrywam zdjęcia , które porobiłam dziś w domu. Dobranoc ;*



sobota, 23 lutego 2013

Spotkanie udane.

Dziś spotkałam się z Sebastianem. Było fajnie. Bałam się , że nie będzie tematu , a jednak gadaliśmy przez cały czas. Jest naprawdę spoko. Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz.  Dziś wstałam po 10:30 . Masakra. Hah. Potem robiłam obiad. 


Potem zjadłam i akurat Sebastian napisał , że jest już blisko mnie. Wyszłam i zmierzałam w kierunku poczty, gdzie mieliśmy się zobaczyć. Szłam niepewnie, ale jego uśmiech sprawił , że jakoś stres zszedł . Poszliśmy na długi spacer. Oczywiście wybrałam się bez czapki na taką śnieżycę. I po chwili miałam całe mokre włosy. A jak narzekałam, jak ja wyglądam, to powiedział , że dobrze. Ha, ha. Szliśmy najpierw Sikorskiego , potem Wolności, Piłsudzkiego , Sienkiewicza, a następnie poszliśmy za stację w kierunku mostu szczawińskiego. Na końcu wyszliśmy niedaleko szpitala i będąc pod restauracją "Sezam" spotkaliśmy Tomka (pseudo rapera naszego miasta , który jest trochę chory , ale mimo to da się lubieć. ) Pogadaliśmy , a on nagle :"Sylwia , ale ty masz ładne oczy. " ,a  potem "Ale masz ładnie uczesane włosy" . O kurde. W szoku byłam. W tym czasie Sebastian trzy razy odrzucał połączenie. Nie wiem kto dzwonił, ale mam nadzieję, że to nie było jak z "Bananem" . On też ciągle sms'y , telefony od byłych dziewczyn itp. Kolegujemy się, ale źle mi się to kojarzy. Potem odprowadził mnie w to samo miejsce , gdzie się spotkaliśmy i poszłam mokra do domu. 

W domu szukałam aparatu , który zamierzam kupić za stypendium , które mam niby dostać. 


Mam nadzieję, że je dostanę i będę mogła się rozwijać. A za resztę planuję kupić martensy , trampki , ciuchy i mieć kasę na koncie , gdy będzie mi potrzebna.  Trzymajcie kciuki , by wysłali mi kasę. ( umowa podpisana, a pieniądze mają prawo najpóźniej wpłynąć w poniedziałek - oby nic się nie zmieniło. ) Teraz oglądałam z mamą kabarety, z których obie umierałyśmy ze śmiechu. Ha, ha. Wstawiam wam kilka . A więc do jutra dobranoc. ;* 






A na poprawkę humorku dodaje zdjęcia z sesji zakochańców, do której kocham wracać. ♥ A to chyba dlatego , że w ich oczach widziałam miłość. :)







piątek, 22 lutego 2013

Piątkowy wieczór.

Kochani . Jutro widzę się z Sebastianem. Mam nadzieję, że nie będę żałowała , że się zgodziłam. Idziemy na spacer. :) Mam nadzieję, że wszystko się ułoży... Dziś szkoła do 15 20 :c ,a potem zleciało. Strasznie dzisiaj u mnie padało. Zamieć śnieżna . Hah . Tak to hiperbola. Ale było naprawdę nieciekawie... Jakoś mi ten dzień zleciał... Mam nadzieję, że jutrzejszy będzie o wiele lepszy... Obym się nie myliła...

Sara zafarbowała włosy farbą... Ostatnio kompletnie jej nie poznaje... Chyba nie jest już słodką Sarą , jaką poznałam... Teraz jest jedną z tych co muszą mieć kolczyka lub zafarbowane włosy. Tak szczerze ładniejsze miała tamte. Wiadomo te ją nie oszpecają, ale nie są już tak piękne... Nie jest zadowolona z efektu. Ale ja jej mówiłam , że tak będzie. A teraz niech poczeka na odrosty to będzie żałować. !

Pamiętajcie dziewczyny : Raz zafarbowane włosy (farbą ) = farbowanie całe życie.




Cytrynka z dzisiaj. ;) Robione z nudów. :) Dobranoc ;*

czwartek, 21 lutego 2013

Coś nowego ... ?

Czy życie daje mi właśnie jakąś szansę ? Czy mam brać garściami to co mi proponuje? Sama nie wiem co mam zrobić... 

A chodzi mi o to , że Sebastian i ja dziś pisaliśmy pół dnia. Chcemy się spotkać... Prawdopodobnie jutro... Trochę się boję. Nie ukrywam... 

Rano poszłam pilnie do szkoły. Uczyłam się grzecznie- ahahahaaha. A potem wróciłam do domu. Po 16 poszłam po świeży chleb , a potem spędziłam dzień przed kompem. Tak to już jest. Pisałam z Sebastianem i obczajałam fb i aska. ;) Jakoś dziś nie mam ochoty pisać nie wiadomo ile... Dziś chyba tylko krótko. 

Mam nadzieję, że spotkanie jak się już odbędzie to będzie udane. :) chciałabym bardzo. A po drugie , gdyby nam coś może wyszło to jestem ciekawa co by powiedział na to "Banan" . Ciekawa bym była jego reakcji. A tak wg apropo niego to dziś do mnie napisał . -,- Ten to ma tupecik. Ale szczerze nie interesuje mnie to wg. ;) A więc do jutra. Życzcie mi szczęścia na spotkaniu  z Sebastianem - które mam nadzieję odbędzie się. ;)) ;* Branoc ;*


środa, 20 lutego 2013

A więc dziś 20 luty ! Dziś moja przyjaciółka obchodzi urodziny ! Wszystkiego Najlepszego Sara ;* <3


Rano poszłam do szkoły oczywiście z najlepszym zapałem jaki mam . Ha, ha. Najpierw angielski , potem fizyka i załapany plus, potem edukacja dla bezpieczeństwa, polski, biologia i piąteczka ze sprawdzianu ! no i na końcu przedsiębiorczość i sprawdzian. Tak zleciało. Wróciłam do domu razem z Wiolą i Martą, które zawsze wpadają do mnie , gdy nie mamy ośmiu lekcji. Zjadłyśmy amu i posiedziałyśmy śmiejąc się i gadając. Następnie poszłam do mojej kochanej Sarki dać jej prezent ;* Chyba się jej spodobał , chociaż to wie tylko ona. Posiedziałyśmy u niej , a potem poszłyśmy do jej babci i do mnie. U mnie herbata, laptop i pogaduchy. Napisał dziś do mnie kuzyn "Banana" - Sebastian ;o Byłam w szoku. Napisał , że tak się zaczepiamy i on chciałby mnie poznać . ;) Fajnie. Lubię go , bo poznałam go przez "Banana" pewnego dnia. Mam nadzieję , że ta znajomość będzie bardzo dobra :D Teraz właśnie wyszłam z wanny i planuje wieczór przed komputerem. A z obiecanek nauki na matme wyszło jak zwykle- NIC . No, ale tak to już ze mną czasem jest. 


A teraz coś życiowego obowiązkowo.  
Czy na pewno znajomość z Sebastianem będzie dobra? Czy sparzę się jak na bananie... Mam nadzieję, że to "niebo ,a  ziemia ". Ale co by było gdyby on był taki sam ? Znów to samo? Znów to cierpienie i wewnętrzny ból ... Może za dużo razem przebywają i są tacy sami ? A może całkowicie inni ? Może Sebastian ma swój rozum ? Mam taką nadzieję... I nadzieję, że polubi mnie bardzo, a może nawet bardzo , bardzo. 


Z optymizmem kończę wpisik specjalnie dla Was. Dobranoc. ;)

A tu zdjęcia natury  :D















I podsumowanko sesji z 2012 roku . ;)

wtorek, 19 lutego 2013

Cześć kochani. ;*
Dziś dosyć fajny dzień , choć wieczór zepsuł mi mój spuchnięty palec -,-
A zaczęło się tak :
Rano miałam na trzecią lekcję, więc wyszłam z domu około 9:45 . Razem  z Wiolą ruszyłyśmy przez "zaspy" ha, ha. Pierwsze zastępstwo , potem WOS i załapane dwa plusiki . Potem chemia. Nudna jak zawsze. Właśnie się dowiedziałam od Wiolki przez sms'a , że ktoś na mnie patrzył z naszej klasy na mnie na chemii. Ponoć wczoraj też mnie obserwował , ale to raczej wyobraźnia Wioletki. Potem  na zakończenie cudownego szkolnego dnia dwa w-f'y. I dwie godziny aerobiku z Ewą Chodakowską. Fajnie było ! Tak mi się spodobało , że w domu jeszcze raz odwaliłam cały trening. Poza tym wróciłam o 14:30 do domu. Razem z Martą zjadłyśmy obiad , a no i w drodze do domu minęłyśmy "Banana" ( tak nazywamy tego idiotę, z którym już nie jestem ) z Martą za rączkę. Uśmiechnął się do mnie i powiedział : Cześć. A Marta pożarła mnie wzrokiem. Nie rozumiem tej dziewczyny. Ale to nic. Na szczęście z nim to już przeszłość, do której nie zamierzam wracać NIGDY.  Następnie wzięłam się za lekcje i potem aerobik . ;) Przed chwilą zaliczyłam kąpiel i teraz wcinam marchewkę pisząc do Was. ;* Ludzie na asku tak cholernie interesują się wszystkim. Czy lubię Olę , czy dobre robi zdjęcia. Myślą chyba , że konkurujemy ze sobą, a tak nie jest. Po prostu robimy to co lubimy . Proste. Ale oczywiście niektórzy nie dadzą spokoju bo oni wiedzą lepiej. -,- Według mnie dziewczyna ma potencjał i robi dobre zdjęcia, może nie rewelacyjne , ale są dobre. I nie wiem co ludzie do tego mają. Powinni się odczepić od niej i ode mnie i znaleźć sobie pasję , która ich czymś zajmie. ;) A teraz siedzę chłodząc lodem nogę bo palec spuchł mi okropnie.;/ Boli ;/// Zaraz zwijam się . Jutro Sara ma urodziny , mam już nawet piosenkę Happy Birthday , którą wstawię Wam jutro ;p Mam nadzieję, że nie zanudziłam . Jeśli chcecie coś wiedzie lub macie pomysł co mogłabym Wam opisać pytajcie. ;) ( np. przyjaźń z Sarą ,znajomość z "Bananem" itp ;) )




No to jeszcze coś na dobranoc. Śpijcie dobrze. ;*




poniedziałek, 18 lutego 2013

Powrót do rzeczywistości.


No to dziś poniedziałek. Najgorszy dzień jaki chyba może być. Cholernie go nie lubię, ale co zrobić. Wszystko zaczyna mi się układać w jedną całość. Teraz wiem na pewno , że "on" to nie był dobry wybór. Tyle czasu zajęło mi , abym przejrzała na oczy. (Dobrze, że przejrzałam.) Często siedząc ze słuchawkami w uszach zastanawiam się czy tak już zawsze będzie wyglądało moje życie. Chciałam tak bardzo pieprzonej stabilizacji , której nie wiem czy przypadkiem nie mam. Każdy dzień jest bardzo podobny... Nie chcę tak! Chciałabym mieć lepsze i gorsze dni , ale nie ciągle takie same - przytłaczające. Niektóre me myśli są tak pesymistyczne, że chciałabym choć na chwilę przestać myśleć. Bardzo chciałabym znaleźć oparcie w kimś bliskim , kto pokocha mnie taką jaką jestem. 

"Jeśli ludzie będą zwra­cać uwagę tyl­ko na wygląd, nig­dy nie na­biorą sza­cun­ku do umysłu."

Wydaje mi się, że nie wymagam tak wiele... A może? Myślę, że przekonam się o tym jak nie teraz to kiedyś. Tęsknie za czasami dzieciństwa... Kiedy najgorszym zmartwieniem było to czy zdążę na wieczorynkę, a bałam się jedynie strasznych stworów w telewizorze. Jednak teraz boje się czegoś innego... - samotności... I to jest chyba najgorsze. Zauważyłam, że czasem, a zwłaszcza ostatnio coraz częściej , mam natłoki myśli , które kłębią się w mojej głowie jak milion chmur uwięzionych w magicznym kwadracie nieba. Czy tak wszyscy zmagamy się z tym co czeka nas w przyszłości ? Czy to ze mną jest coś nie tak ? Już sama gubię się w moim małym świecie otaczającym mnie dookoła. No , ale poza moimi rozmyślaniami napisze Wam jak spędziłam dzisiejszy dzień. ;) A ,więc rankiem  wstałam i poszłam do szkoły z moją bardzo dobrą koleżanką z klasy Wiolą. Marta już na nas czekała i jak zwykle uczyła się sumiennie choć i tak nic z tego nie rozumiała. Ha, ha. Na Martę mówimy "blondi" bo czasem nie jest zbyt rozumna, ale i tak mocno ją kochamy. <3 Ha, ha. Potem kartkówka z anglika i 5 :) No i po angielskim nastąpiła zgroza ! Kartkówka z geografii , na którą zbyt nie umiałam ( Ale to dobrze, bo i tak trzy czwarte kartkówki jest spoza podręcznika. ) Ale jakoś wybrnęłam. Jakoś ;p Potem już jakoś poszło. Wróciłam do domu około 14:30. Razem z Martą i Wiolą zjadłyśmy po dwa tosty i potem one zebrały się na swój "magiczny" autobus. A ja zostając w domu zabrałam się za lekcje. Około 16 wpadły po mnie koleżanki - Marta i Kaśka. Poszłyśmy na godzinny spacerek . Było dość fajnie. Zawsze z nimi się dogadywałam , więc to mnie nie dziwi. Dawka śmiechu przede wszystkim. Wracając na 17 oglądałam na laptopie serial i potem wrócił tato z wujkiem . Zjedli i pojechali na nocną zmianę, a ja zostałam sama z bratem (Mateuszem, 9 lat) w domu. Aktualnie pisze dla Was i słucham muzyki. Mam nadzieję, że mogę powiedzieć do WAS śmiało .;) Może ktokolwiek śledzi to co mi się tu przytrafia .;) No to dziś dla odmiany jakieś moje zdjęcie ;) Dobranoc ;* Do jutra. ;) Buziaki . ;*


niedziela, 17 lutego 2013

Kolejny dzionek ;)

Heloł :D 
Dziś muszę trochę się pouczyć . ( w końcu ) Tak to jest postanowiłam , że będę się uczyć już w piątek i wyszło jak wyszło . Ha, ha. Ale co tam . Muszę sobie poradzić. Kto da radę jak nie ja - jak to mawia moja mama. Dziś pobudka o 9:30. Potem śniadanko i tv . Teraz wzięłam się za matme. W końcu muszę poprawić 2 co dostałam . ! ( Tak to jest , gdy brakuje czasu . ) Ale na szczęście nie będzie brała pod uwagę tej dwói i trzeba poprawić. Najlepiej na 5. Ale czy się uda to się zobaczy . Teraz słuchając muzyki <3 zastanawiam się i planuje z czego teraz się pouczę. A może czas zrobić sobie krótką przerwę ? ^ ^ Ha, ha :D Moje cudowne podejście do nauki . W słuchawkach Rihanna- Stay i milion myśli na minutę. Wczoraj mój były ( tak ten idiota) wysłał mi jakiegoś linka i do mnie polecam. A pfff... Nagle sobie o mnie przypomniał ? o.o Taki to on już jest. Mam nadzieję, że już nic mnie NIGDY z nim nie połączy. ;) Jak to mawia Sara "Zasługujesz na kogoś lepszego , a nie na takiego idiotę " .  ;) Może ma rację. Zapowiada się nudna ,jak zwykle, niedziela . Do tego spędzona bezsensownie. Ale mam nadzieję , że się mylę. Wczoraj pisałam z Adrianem ( kolega , którego poznałyśmy z Sarą na wakacjach. Grali na orliku , a my tam byłyśmy codziennie. Tam Sara poznała swojego chłopaka, z którym już nie jest jakiś czas. Jeździłyśmy do nich , oni do nas. Fajnie było ;) ) i miał wczoraj bieg. Lubię go ;D Ciesze się, że mimo , że Sara nie jest z Marcinem on nadal utrzymuje ze mną kontakt. Choć on zawsze napisze co u mnie itp . Jest serio w porządku. Ciesze się, że poznałam całą tą ekipę . 













Ale zapachy z kuchni ! :D Mama gotuje obiad , a ja podziwiam te piękne zapachy <3 Dodaje dla Was jeszcze kilka moich zdjęć. Do jutra ;*