Dziś kochani wróciłam około 17 :30. Ten Wrocław mnie wykończył :C Wręczenie listów nawet fajne, ale jakoś nie lubię takich spendów. Przyszła dziś do mnie Oliwia i robiłyśmy sobie małą sesje domową, jak mogę to tak nazwać. Jutro efekty , a dzisiaj nasze zdjęcie. Poza tym dowiedziałam się, że ten idiota Sebastian nie mówi o mnie za miło ... Jakim trzeba być cholernym dupkiem! Fałszywiec jak kuzyn zresztą . Szkoda na niego słów. Jutro sesja Oliwii i Kasi z Martą. ;) Oby wszystko wyszło po mojemu. ;) Dobranoc ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz